Apelacja cywilna czy też poprawnie mówiąc: apelacja w postępowaniu cywilnym to coś, co jest creme de la creme dla prawnika. Każdy prawnik bowiem chociaż raz w życiu pisał apelację. Jakie ona ma znaczenie? Kluczowe. To pismo, które może zmienić całkowicie oblicze sprawy, która została rozstrzygnięta przed sądem pierwszej instancji. Czym jest apelacja? Jakie są podstawy apelacji? Opłata od apelacji – ile wynosi? Jakie są koszty apelacji? I wreszcie – wzór apelacji oraz odpowiedź na apelację wzór.
Apelacja to krótko mówiąc środek zaskarżenia orzeczenia kończącego postępowanie przed sądem pierwszej instancji. Od tego są oczywiście wyjątki (np. w przypadku umorzenia postępowania), jednak co do zasady jeżeli postępowanie toczyło się przed sądem I instancji i sprawa została rozpoznana merytorycznie to od takiego rozstrzygnięcia merytorycznego przysługuje środek odwoławczy w postaci apelacji. Przez niektórych apelacja nazywana jest błędnie odwołaniem od wyroku sądu, jednak to tylko kwestia nazewnictwa.
Apelacja w postępowaniu cywilnym jest jednak bardzo specyficzna. Jest to postępowanie jak najbardziej merytoryczne. Sąd w całości rozpoznaje bowiem sprawę, ustala stan faktyczny, a strony mają możliwość zgłaszania nowych faktów i dowodów (co prawda z dużym ograniczeniem, ale mają – art 381 KPC). Jednakże postępowanie ma przede wszystkim charakter kontrolny tj. sąd II instancji ma za zadanie sprawdzić czy sąd niższego rzędu nie popełnił żadnej pomyłki (wyr. SN z 16.5.2006 r., I PK 210/05, Legalis). Pamiętaj zatem, że sąd rozpoznający apelację, co do zasady, nie będzie jeszcze raz przeprowadzał tych samych dowodów. Nowe dowody przeprowadzi tylko wtedy, kiedy nie mogłeś ich ujawnić wcześniej.
Podstawy apelacji cywilnej i warunki jej wniesienia określone są w kodeksie i piśmiennictwie. Chciałem zacząć jednak od czegoś innego, może banalnego, ale koniecznego do omówienia.
Podstawą środka odwoławczego jest… błąd sądu. O tym z kolei, czy sąd popełnił jakiekolwiek uchybienie dowiemy się dopiero po analizie uzasadnienia orzeczenia. Uwaga! W aktualnym stanie prawnym nie ma możliwości wniesienia apelacji od wyroku, od którego nie uzyskałeś uzasadnienia. Prawidłowa chronologia jest zatem następująca: 1. wydanie orzeczenia przez Sąd I instancji 2. złożenie przez Ciebie wniosku o sporządzenia uzasadnienia i doręczenie uzasadnienia w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyroku, 3. sporządzenie przez Sąd uzasadnienia i jego doręczenie. Dopiero po tym jak otrzymasz uzasadnienie, powinna nastąpić jego analiza.
W mojej kancelarii adwokackiej przed wniesieniem apelacji skrupulatnie badamy czy istnieją podstawy do wniesienia apelacji i jaka jest waga uchybień sądu. Przyczyna jest prosta – nie chcemy narażać klienta na niepotrzebne koszty w sytuacji, kiedy w naszej ocenie nie będzie szans na wygraną. Oczywiście ostateczna decyzja zawsze należy do klienta, jednak podstawą podjęcia przez niego decyzji powinna być jasna i klarowna rekomendacja co do dalszego działania poparta logicznymi argumentami i rzetelną analizą.
Uchylając jeszcze jeden rąbek tajemnicy mojej pracy jako adwokata zacznę od kolejnej absolutnej podstawy. Szczególną uwagę podczas analizy uzasadnienia należy poświęcić na badanie, czy sąd dobrze i prawidłowo ustalił stan faktyczny. Koniecznie należy ustalić, które fakty sąd uznał za udowodnione, którym dowodom sąd nie dał wiary, a które dowody wg sądu są wiarygodne. Następnie musimy to skonfrontować z całokształtem materiału dowodowego i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Stan faktyczny jest podstawą orzeczenia i podstawą do prawidłowego stosowania prawa. Absolutnie kluczowe jest ustalenie takiego stanu faktycznego, który jest dla Ciebie jak najbardziej korzystny. Jest to bowiem element, który rzutuje na cały późniejszy etap sporu, w tym ewentualny wynik postępowania kasacyjnego. W tym postępowaniu bowiem sąd nie będzie badał oraz zmieniał ustaleń faktycznych.
Po tym przydługim wstępie mogę dopiero spokojnie przejść do tych kodeksowych wymogów apelacji. Podstawą tego środka odwoławczego są zarzuty. Zgodnie z art. 368 par 1 pkt 2 i 3 kpc. powinieneś zwięźle przedstawić zarzuty oraz ich uzasadnienie.
W tzw. piśmiennictwie wskazuje się na następujące rodzaje zarzutów:
Decyzję o apelacji warto zacząć od oceny, jak ważna jest dla Ciebie ta sprawa, bo apelacja to często ostatnia realna szansa na zmianę wyroku. Polski system instancyjny daje stronie tylko jedno zwyczajne odwołanie. Po przegranej apelacji wyrok staje się prawomocny i pozostają już tylko nadzwyczajne środki zaskarżenia (skarga kasacyjna w bardzo ograniczonym zakresie, skarga o wznowienie postępowania w wyjątkowych sytuacjach), z których w większości spraw cywilnych po prostu nie można skorzystać. Trzeba więc bardzo świadomie zadecydować, czy zrezygnować z tej ostatniej szansy.
Są sprawy, w których odpuszczenie apelacji jest niemal niewyobrażalne. Sprawy rodzinne, w których chodzi o opiekę nad dzieckiem, ustalenie kontaktów, władzę rodzicielską. Sprawy spadkowe, w których wynik decyduje o tym, czy zachowasz dom rodzinny, czy go stracisz. Sprawy o zachowek na kwoty, które zaważą na Twojej sytuacji życiowej. Sprawy pracownicze, w których chodzi o przywrócenie do pracy albo o znaczne zaległe wynagrodzenie. Sprawy o odszkodowanie po wypadku, gdzie wynik decyduje o tym, czy poszkodowany dostanie środki na rehabilitację i opiekę. W tego typu sprawach nawet niska szansa powodzenia w apelacji uzasadnia jej wniesienie, bo cena rezygnacji jest po prostu zbyt wysoka.
Drugim filtrem jest realność zarzutów apelacyjnych. Apelacja oparta na samej emocjonalnej potrzebie „walki o swoje” rzadko prowadzi do zmiany wyroku. Zalecam, żeby przed jej wniesieniem przeczytać uzasadnienie wyroku spokojnie, najlepiej z dystansu kilku dni, i zastanowić się, gdzie konkretnie sąd popełnił błąd. Czy źle ocenił dowody i przyjął ustalenia faktyczne sprzeczne z materiałem zebranym w sprawie? Czy zastosował niewłaściwy przepis prawa materialnego lub błędnie go zinterpretował? Czy w toku postępowania doszło do uchybień proceduralnych, które miały wpływ na wynik sprawy? Jeżeli widzisz konkretne błędy, apelacja ma sens. Jeżeli widzisz tylko, że „sąd Ci nie uwierzył”, szanse są niewielkie.
Dopiero na trzecim miejscu pojawia się aspekt finansowy, którego nie wolno pomijać. Składając apelację ponosisz dwa zasadnicze koszty. Pierwszy to opłata sądowa od apelacji, w sprawach o zapłatę wynosząca 5 procent wartości przedmiotu zaskarżenia. Drugi to ryzyko zwrotu kosztów zastępstwa procesowego stronie przeciwnej, jeżeli Twoja apelacja zostanie oddalona. Wynagrodzenie adwokata strony przeciwnej w postępowaniu apelacyjnym, naliczane według stawek minimalnych z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, jest uzależnione od wartości przedmiotu zaskarżenia i potrafi sięgać kilku, a w sprawach o większą wartość kilkunastu tysięcy złotych. To są pieniądze, które trzeba zabezpieczyć przed wniesieniem apelacji.
W mojej praktyce decyzję o apelacji podejmuję z klientem po analizie wszystkich tych elementów łącznie. Jeżeli sprawa jest dla niego kluczowa, a w uzasadnieniu wyroku widać konkretne błędy, idziemy w apelację, choćby nawet ryzyko finansowe było wysokie. Jeżeli sprawa jest dla niego ważna, ale finansowo nie do udźwignięcia, szukamy wsparcia w postaci zwolnienia od kosztów sądowych albo systemu pomocy prawnej z urzędu. Jeżeli sprawa nie jest tak kluczowa, a zarzuty słabe, czasem rozsądniej jest zaakceptować wyrok I instancji. Decyzja zawsze należy do klienta, ale warto ją podjąć po spokojnej rozmowie z adwokatem, który spojrzy na sprawę bez emocji.
Poza zwięzłym przedstawieniem zarzutów oraz ich uzasadnieniem mamy oczywiście szereg innych wymagań, co do apelacji, jednak znacznie prostszych do spełnienia.
1. Apelacja musi spełniać wymogi pisma procesowego. Co to oznacza? Sięgamy do art. 126 k.p.c. i już wiemy, że powinniśmy: 1) oznaczyć właściwie sąd do którego wnosimy ten środek odwoławczy (tutaj wskazujemy sąd, który wydał wyrok/postanowienie), 2) wskazać imiona i nazwiska lub nazwy stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników; 3) oznaczyć rodzaj pisma – po prostu wskazujemy, że jest to apelacja :), 4) podpisać pismo i wymienić załączniki – do pisma powinieneś załączyć jedną kopię dla każdego z pozostałych uczestników sporu (co do zasady przynajmniej). Dodatkowo powinieneś w piśmie wskazać sygnaturę akt dotychczasowego postępowania.
2. Precyzyjne oznaczenie wyroku od którego wnosisz apelację. Radzę tutaj być bardzo skrupulatnym – wskazać dzień wydania wyroku i sąd który go wydał, sygnaturę akt. Dodatkowo powinieneś wskazać w jakiej części zaskarżasz wyrok/postanowienie. Jeżeli jesteś nieprofesjonalistą zwrot „zaskarżam w części, w której sąd nie uwzględnił żądania” może wystarczyć. Sprawa jednak nie jest prosta jeżeli tylko część twoich żądań została uwzględniona, a dodatkowo chcesz apelować wyłącznie co do części. Tutaj polecam Ci jednak ścisły kontakt z prawnikiem. Wierz mi – czasem nie ma drogi na skróty i po prostu lepiej skorzystać z porady fachowca.
3. Wniosek o zmianę lub o uchylenie wyroku z zaznaczeniem zakresu żądanej zmiany lub uchylenia. Czyli piszesz czego żądasz od sądu wyższej instancji.
Jeżeli któreś z powyższych wymogów nie zostanie przez Ciebie spełnione to spokojnie. Sąd powinien Cię wezwać do uzupełnienia braków.
Termin do wniesienia apelacji cywilnej to co do zasady dwa tygodnie od momentu doręczenia wyroku z uzasadnieniem. Wystarczy, że pismo nadasz na poczcie przesyłką poleconą ostatniego dnia terminu, aby wnieść apelację prawidłowo.
W wyjątkowych przypadkach termin na wniesienie środka zaskarżenia wynosi trzy tygodnie. Dzieje się tak wtedy kiedy sąd przedłuży termin na sporządzenie wyroku i jego doręczenie Tobie. Sąd powinien poinformować Cię doręczając uzasadnienie, że przedłużył termin do wniesienia środka zaskarżenia.
Apelację należy złożyć w sądzie, który wydał zaskarżony wyrok. Jeżeli przez przypadek wniesiesz pismo od razu do sądu drugiej instancji to nie będzie z tym problemu – uznaje się, że zostało wniesione prawidłowo.
Wniesienie apelacji po terminie skutkuje jej odrzuceniem przez sąd, a wyrok sądu I instancji uprawomocnia się i zaczyna podlegać wykonaniu w drodze egzekucji. Jeżeli jednak uchybienie terminu nastąpiło bez Twojej winy, masz możliwość złożenia wniosku o przywrócenie terminu w trybie art. 168 kpc, ale dzieje się to wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Termin dwóch tygodni od doręczenia wyroku z uzasadnieniem ma charakter ustawowy i sąd nie może go skrócić ani przedłużyć z własnej inicjatywy.
Słowem klucz przy przywróceniu terminu jest brak winy. Nie wystarczy zwykłe zapomnienie, niedopilnowanie sprawy czy ogólny natłok obowiązków. Musi zaistnieć obiektywna przeszkoda, której strona nie była w stanie pokonać przy zachowaniu należytej staranności. Sądy są w tej kwestii dosyć rygorystyczne, bo gdyby było inaczej, instytucja terminów procesowych straciłaby sens. Każda strona zawsze znajdzie jakieś usprawiedliwienie, dlatego ustawodawca postawił poprzeczkę wysoko.
W praktyce sądy uznają za podstawę przywrócenia terminu między innymi nagłą i poważną chorobę uniemożliwiającą działanie, pobyt w szpitalu, śmierć osoby najbliższej w okresie biegu terminu, klęskę żywiołową albo wadliwe doręczenie wyroku z uzasadnieniem (np. doręczenie na nieaktualny adres, mimo zgłoszenia jego zmiany do akt sprawy). Każdy taki przypadek wymaga jednak udokumentowania. Choroba musi zostać poparta zaświadczeniami lekarskimi, pobyt w szpitalu kartą informacyjną, a wadliwe doręczenie analizą zwrotek z akt sprawy.
Wniosek o przywrócenie terminu wnosi się w terminie tygodnia od ustania przyczyny uchybienia. To bardzo ważne. Jeżeli przeszkoda ustała na przykład 10 marca, to do 17 marca trzeba zarówno złożyć wniosek o przywrócenie terminu, jak i jednocześnie dokonać zaległej czynności, czyli wnieść apelację. Składając sam wniosek o przywrócenie terminu bez równoczesnej apelacji nie osiąga się celu. Ponadto wniosek musi zawierać uprawdopodobnienie okoliczności uzasadniających przywrócenie. Nie wystarczy gołosłowne twierdzenie, trzeba załączyć dokumenty.
Trzeba też pamiętać o ograniczeniu czasowym. Po upływie roku od uchybionego terminu jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w wyjątkowych wypadkach. Praktycznie oznacza to, że jeżeli zorientujesz się o przegranej sprawie po dwóch latach, na przykład przy próbie podjęcia egzekucji przeciwko Tobie, szanse na przywrócenie terminu są bardzo nikłe i ograniczają się do sytuacji naprawdę drastycznych, takich jak długotrwała utrata świadomości czy całkowicie błędne doręczenie wyroku.
Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Wszystko zależy od rodzaju sprawy, a także od zakresu zaskarżenia przez Ciebie wyroku, wartości przedmiotu sporu. Przykładowo w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku opłata od apelacji wynosi 100 zł.
Jeżeli jednak będziesz chciał zaskarżyć w całości wyrok, w którym przegrałeś sprawę a domagałeś się zapłaty 100.000 zł – opłata od apelacji wyniesie 5000 zł (art. 13 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 18 ust. 2 tejże ustawy). No chyba, że to sprawa frankowa… wtedy zapłacisz tysiąc złotych maksymalnie…
Jak widzisz, nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Nie martw się jednak. Jeżeli nie opłacisz pisma lub opłacisz w niewłaściwej wysokości – sąd wezwie Cię do uiszczenia prawidłowej opłaty. Oczywiście właściwej wg niego… Pamiętaj, że sądy też się mylą. Niejednokrotnie spotkałem się z wezwaniem przez Sąd do uiszczenia wyższej opłaty od apelacji niż stosowna. W takich sytuacjach również warto skorzystać z profesjonalnej pomocy adwokata, aby nie narazić się na wyższe koszty apelacji.
Jak napisać apelację? Poniżej przedstawiam standardowy wzór używany przeze mnie. Uwaga jest w zasadzie jedna. Traktuj ten wzór wyłącznie jako szablon. Treść zarzutów musisz uzupełnić oczywiście sam lub z pomocą adwokata. Pismo wnosisz do sądu, który wydał zaskarżane przez Ciebie orzeczenie. W zależności od przypadku, apelacja może różnić się wnioskami. Nie jest niestety możliwe sporządzenie uniwersalnego wzoru niezależnie od analizy przypadku. Miej to na uwadze korzystając z poniższego wzoru.
Wzór apelacji:
Powołanie nowych dowodów i nowych świadków w apelacji jest co do zasady niedopuszczalne, choć od tej reguły są wyjątki. Polskie prawo procesowe stoi na stanowisku, że postępowanie dowodowe kończy się przed sądem I instancji, a apelacja nie służy ponownemu prowadzeniu sprawy od zera. Reguluje to art. 381 kpc, zgodnie z którym sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem I instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później.
Aby skutecznie zgłosić nowy dowód lub świadka w apelacji, trzeba wykazać jedną z dwóch rzeczy. Pierwsza: potrzeba powołania danego dowodu wynikła dopiero po wyroku I instancji, na przykład pojawiły się nowe okoliczności faktyczne albo treść uzasadnienia wyroku ujawniła kwestie, których strona wcześniej nie przewidywała. Druga: strona obiektywnie nie mogła wcześniej tego dowodu powołać, na przykład świadek był nieosiągalny, dokument znajdował się w aktach niedostępnych, opinia powstała później. Ważne jest, że to strona zgłaszająca nowy dowód musi to wykazać i uzasadnić. Sąd nie domyśli się, dlaczego dowodu nie zgłoszono w pierwszej instancji.
W praktyce widzę, że ten przepis jest dla wielu osób bardzo trudny do zaakceptowania. Człowiek po przegranej szuka rozwiązań, przypomina sobie o świadkach, znajduje stare dokumenty, nawiązuje kontakt z ludźmi, którzy mogą coś wnieść do sprawy. Tymczasem sąd apelacyjny patrzy na to chłodno: czemu tego nie zgłosiłeś wcześniej? I jeżeli odpowiedź brzmi „bo wtedy nie wiedziałem, że to będzie potrzebne” lub „bo nie pomyślałem”, to z dużym prawdopodobieństwem dowód nie zostanie dopuszczony. Dlatego tak ogromne znaczenie ma rzetelne przygotowanie postępowania dowodowego już na etapie I instancji.
Nowe dowody w apelacji są dopuszczalne wyłącznie wtedy, gdy strona wykaże, że nie mogła ich powołać przed sądem I instancji albo że potrzeba ich powołania wynikła dopiero później. Pod pojęciem nowych dowodów rozumiem przede wszystkim dokumenty, opinie, zaświadczenia, korespondencję, które nie były objęte materiałem dowodowym przed sądem I instancji.
W mojej praktyce za najczęściej skutecznie zgłaszane nowe dowody uznaję dokumenty, które powstały dopiero po zamknięciu rozprawy w I instancji (na przykład nowa opinia biegłego sporządzona w innej sprawie, świeże zaświadczenie z urzędu, korespondencja, która dotarła już po wyroku) oraz dokumenty, które obiektywnie były niedostępne wcześniej (na przykład znajdowały się w aktach, do których strona nie miała dostępu, albo w archiwach, których uzyskanie wymagało dłuższych procedur). Każdorazowo trzeba uzasadnić w apelacji, dlaczego dowód jest „nowy” w sensie procesowym.
Zgłaszając nowy dowód w apelacji, należy go nie tylko opisać, ale też przedstawić sądowi w załączniku i wskazać tezę dowodową, czyli to, na jaką okoliczność dowód ma być przeprowadzony. Bez precyzyjnej tezy dowodowej sąd nie ma punktu odniesienia do oceny, czy dowód jest istotny dla rozstrzygnięcia sprawy. Pamiętaj również, że nowy dowód musi mieć znaczenie dla wyniku sprawy. Dowód, który nawet jeśli zostałby przeprowadzony, niczego by nie zmienił, sąd zignoruje jako bezprzedmiotowy.
Powołanie nowego świadka w apelacji jest co do zasady niedopuszczalne i sądy II instancji bardzo niechętnie zgadzają się na jego przesłuchanie. Wymaga to wykazania, że strona obiektywnie nie mogła go powołać wcześniej. Częstym argumentem klientów jest „dopiero teraz dowiedziałem się, że ta osoba coś wie w sprawie”. Sąd takiego argumentu zazwyczaj nie uznaje, bo to obowiązkiem strony jest staranne ustalenie kręgu osób mających wiedzę o okolicznościach sprawy jeszcze przed wniesieniem powództwa lub odpowiedzi na pozew.
Realne podstawy do powołania nowego świadka w apelacji to sytuacje, w których świadek był wcześniej niedostępny (przebywał za granicą bez kontaktu, był ciężko chory, ujawnił się dopiero później) albo gdy potrzeba jego przesłuchania wynikła dopiero z treści uzasadnienia wyroku I instancji, bo sąd przyjął ustalenia faktyczne w sposób zaskakujący dla strony. W takim przypadku zgłaszając świadka w apelacji trzeba w sposób precyzyjny wykazać, dlaczego dopiero teraz jego zeznanie staje się istotne.
Dlatego radzę klientom, żeby już na etapie sądu I instancji zgłaszali wszystkich świadków, którzy mogą mieć jakąkolwiek wiedzę o okolicznościach sprawy, nawet jeżeli pozornie wydaje się, że ich zeznania nie będą decydujące. Lepiej zgłosić więcej i pozwolić sądowi ocenić, kogo przesłuchać, niż później próbować nadrabiać zaległości w apelacji, gdzie szanse są minimalne. To jest błąd, którego nie da się skutecznie naprawić w II instancji.
W postępowaniu apelacyjnym co do zasady nie można rozszerzać żądania pozwu ani występować z nowymi roszczeniami. Wynika to z art. 383 kpc. Postępowanie apelacyjne służy kontroli wyroku I instancji, a nie wprowadzaniu nowego sporu, którego sąd I instancji w ogóle nie rozpoznawał.
Praktycznie oznacza to, że jeżeli w pozwie żądałeś zapłaty 50 tysięcy zł, to w apelacji nie możesz nagle podnieść żądania do 100 tysięcy zł. Jeżeli żądałeś rozwiązania umowy, nie możesz w apelacji żądać dodatkowo odszkodowania. Jeżeli żądałeś alimentów w wysokości 1500 zł, sąd II instancji nie zasądzi 3000 zł, bo nie był to przedmiot rozpoznania w I instancji. To są bardzo częste rozczarowania klientów, którzy po wyroku przychodzą z pomysłem rozszerzenia sprawy.
Od zasady niedopuszczalności zmiany żądania w apelacji są jednak wyjątki. Po pierwsze, w razie zmiany okoliczności można żądać świadczenia przyszłego w miejsce świadczenia, które stało się wymagalne w toku sprawy. Po drugie, w sprawach o świadczenia powtarzające się (przede wszystkim alimenty) można dochodzić podwyższenia świadczenia w razie zmiany stosunków, choć w praktyce zwykle robi się to w odrębnym pozwie. Po trzecie, w sprawach o wydanie rzeczy lub zwrot świadczenia można żądać równowartości pieniężnej, jeżeli rzecz uległa zniszczeniu lub niemożliwemu staje się jej wydanie.
W sprawach rodzinnych przepis ten ma duże znaczenie praktyczne. W postępowaniu o alimenty zmiana ich wysokości w apelacji jest zazwyczaj możliwa, ale wymaga wykazania, że okoliczności uległy zmianie po wyroku I instancji. W sprawach o podział majątku wspólnego rozszerzenie żądań co do składu masy majątkowej w apelacji jest zazwyczaj wykluczone, bo skład masy majątkowej powinien zostać ustalony przed sądem I instancji. To są niuanse, w których łatwo popełnić błąd, dlatego przed wniesieniem apelacji z rozszerzonym żądaniem warto skonsultować się z adwokatem.
Trzeba na tej samej rozprawie zgłosić zastrzeżenie do protokołu w trybie art. 162 kpc, bo bez tego zastrzeżenia stracisz prawo do podnoszenia tego zarzutu w apelacji. To jest mechanizm, o którym strony często zapominają, a który decyduje, czy oddalenie wniosku dowodowego przez sąd I instancji będzie potem skutecznym zarzutem apelacyjnym, czy nie.
Art. 162 kpc mówi, że strona powinna zwrócić uwagę sądu na uchybienia procesowe w toku rozprawy i wnioskować o wpisanie tych zastrzeżeń do protokołu. Innymi słowy: jeżeli na rozprawie sąd oddalił Twój wniosek dowodowy (na przykład oddalił wniosek o przesłuchanie świadka, oddalił wniosek o dopuszczenie dokumentu, oddalił wniosek o opinię biegłego), to w tej samej rozprawie, najpóźniej do jej zakończenia, musisz zgłosić do protokołu zastrzeżenie. Brzmi to mniej więcej tak: „strona zgłasza zastrzeżenie do protokołu w trybie art. 162 kpc co do oddalenia wniosku o przesłuchanie świadka X, zarzucając naruszenie art. … kpc”.
Jeżeli takiego zastrzeżenia nie zgłosiłeś, to w apelacji nie możesz już skutecznie podnieść zarzutu naruszenia przepisów postępowania w tym zakresie. Sąd II instancji uzna, że strona, nie zgłaszając zastrzeżenia, utraciła prawo do powoływania się na to uchybienie. To jest bardzo dolegliwy mechanizm, bo formalnie zamyka drogę do skutecznego zaskarżenia. Ten przepis nie dotyczy tylko oddalenia wniosków dowodowych. Obejmuje też inne uchybienia proceduralne sądu, na które strona nie reagowała w toku rozprawy.
Co więc robić, jeżeli idziesz na rozprawę bez adwokata? Po pierwsze, jeżeli sąd oddali Twój wniosek dowodowy, nie zostawiaj tego bez słowa. Wstań i powiedz wprost, że zgłaszasz zastrzeżenie do protokołu w trybie art. 162 kpc i wnosisz o jego wpisanie. Sąd ma obowiązek to zaprotokołować. Po drugie, jeżeli protokół nie odzwierciedla tego zastrzeżenia, masz prawo wnieść o jego sprostowanie w terminie tygodnia od doręczenia odpisu protokołu. Po trzecie, jeżeli rozprawa odbywa się bez Ciebie i otrzymujesz protokół z informacją o oddaleniu wniosku, możesz zgłosić zastrzeżenie pisemnie najpóźniej do najbliższej rozprawy.
Z mojego doświadczenia wynika, że wielu klientów dopiero po przegranej sprawie i lekturze uzasadnienia uświadamia sobie, że oddalenie ich wniosku dowodowego było błędem sądu. Niestety, jeżeli na rozprawie nikt nie zgłosił zastrzeżenia, to apelacyjny zarzut z tego tytułu jest praktycznie zablokowany. To jeden z bardziej technicznych, ale i bardziej konkretnych argumentów na rzecz prowadzenia spraw z adwokatem. Adwokat wie, kiedy i w jaki sposób zgłaszać zastrzeżenia, żeby w razie niekorzystnego wyroku otworzyć sobie drogę do skutecznej apelacji.
Czas rozpatrywania apelacji w sądzie okręgowym lub apelacyjnym nie jest jednakowy dla wszystkich spraw. Okres rozpoznania zależy przede wszystkim od rodzaju sprawy (wydziału) oraz od okręgu, w którym apelacja ma być rozpoznawana. Przykładowo samo oczekiwanie na jej rozpoznanie w Sądzie Okręgowym w Gdańsku to mniej więcej ok. pół roku do roku czasu od momentu złożenia pisma bez braków. Podobnie jest zresztą w okręgu łódzkim.
Jeżeli chciałbyś wiedzieć ile trwa postępowanie w sądzie okręgowym w innych okręgach najprościej będzie jeśli… zadzwonisz do wydziału sądu, który będzie rozpoznawał apelację z tym pytaniem. Pamiętaj też, że każdy brak formalny apelacji wydłuży czas rozpoznania.
Ile trwa apelacja cywilna w sądzie apelacyjnym? Podobnie jak w sądzie okręgowym z podobnym zastrzeżeniem.
Stawiennictwo na rozprawie apelacyjnej nie jest obowiązkowe, a niestawiennictwo strony nie wstrzymuje rozpoznania sprawy przez sąd II instancji. Sąd apelacyjny może rozpoznać sprawę i wydać wyrok pod nieobecność stron, jeżeli zostały one prawidłowo zawiadomione o terminie. Niestawienie się samo w sobie nie skutkuje więc żadnymi negatywnymi konsekwencjami procesowymi typu uchylenie wyroku czy zawieszenie postępowania.
Z drugiej strony zalecam jednak stawienie się na rozprawie apelacyjnej, jeżeli to tylko możliwe. Powód jest praktyczny. W postępowaniu apelacyjnym sąd często ma pytania uzupełniające, prosi strony o wyjaśnienia, dopytuje o szczegóły. Obecność strony lub jej pełnomocnika daje szansę na bezpośrednie odniesienie się do takich pytań i na przedstawienie dodatkowej argumentacji w mowie końcowej. Pisemne stanowisko zawarte w apelacji albo w odpowiedzi na apelację to nie wszystko. Bezpośrednia obecność daje sądowi pełniejszy obraz sprawy.
Warto też wiedzieć, że w niektórych sytuacjach sąd apelacyjny może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, czyli w ogóle bez wyznaczania rozprawy. Dotyczy to przypadków, gdy strony tego zażądały albo gdy sąd uzna, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne (na przykład w sprawach, w których nie ma wniosków dowodowych w II instancji i sprawa wymaga jedynie oceny zarzutów apelacyjnych pod kątem prawnym). W takiej sytuacji o wyniku sprawy dowiadujesz się dopiero z pisemnego wyroku doręczonego pocztą.
Jeżeli decydujesz się stawić na rozprawie, a działasz bez adwokata, polecam się przygotować. Przeczytaj jeszcze raz swoją apelację, przygotuj krótkie wystąpienie podsumowujące najważniejsze zarzuty (na rozprawie apelacyjnej liczy się zwięzłość, nie powtarzanie wszystkiego z pisma), miej przy sobie odpis wyroku I instancji oraz najistotniejsze dokumenty z akt sprawy. Sąd apelacyjny zazwyczaj rozpoczyna rozprawę od zreferowania sprawy przez sędziego sprawozdawcę, a następnie udziela głosu stronom. To jest moment na Twoje wystąpienie.
Wniesienie apelacji w terminie powoduje, że wyrok sądu I instancji nie staje się prawomocny i co do zasady nie podlega wykonaniu w drodze egzekucji. Wynika to z istoty środka odwoławczego: dopóki sprawa nie jest definitywnie rozstrzygnięta, dopóty nie powinno się wprowadzać w życie skutków wyroku, który może jeszcze ulec zmianie. Strona, która wygrała w I instancji, musi więc poczekać na rozpoznanie apelacji, zanim będzie mogła skierować sprawę do komornika.
Od tej zasady są jednak istotne wyjątki, o których trzeba wiedzieć, zwłaszcza jeżeli to przeciwko Tobie został wydany niekorzystny wyrok. Sąd I instancji może bowiem nadać wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że wyrok podlega wykonaniu mimo wniesienia apelacji i mimo że nie jest jeszcze prawomocny. Z mocy ustawy rygor natychmiastowej wykonalności obowiązuje w sprawach o alimenty (do wysokości jednomiesięcznej raty), w sprawach z powództwa pracownika o przywrócenie do pracy lub zapłatę wynagrodzenia (do wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia), a także w niektórych innych sytuacjach przewidzianych w kpc.
Sąd może też nadać rygor natychmiastowej wykonalności na wniosek strony, jeżeli z okoliczności wynika, że opóźnienie wykonania wyroku narażałoby tę stronę na poważne konsekwencje. W praktyce widzę takie rygory najczęściej w sprawach o eksmisję (gdy zwłoka uniemożliwia prawidłowe korzystanie z lokalu), w sprawach o świadczenia rentowe i alimentacyjne, czasem w sprawach o zachowek, gdy wartość spadku jest istotna, a kwestionowanie wyroku oczywiście bezzasadne.
Co możesz zrobić, jeżeli wyrok ma rygor natychmiastowej wykonalności, a Ty wnosisz apelację? Możesz złożyć wniosek do sądu II instancji o wstrzymanie wykonania zaskarżonego wyroku. Sąd apelacyjny wstrzyma wykonanie, jeżeli stronie wnoszącej apelację groziłaby niepowetowana szkoda, a wstrzymanie nie spowoduje nadmiernego zagrożenia interesów strony przeciwnej. To są naprawdę bardzo wyjątkowe sytuacje. Sąd nie wstrzyma wykonania tylko dlatego, że uważasz wyrok za niesłuszny.
Praktyczne ostrzeżenie: nawet jeżeli wniosłeś apelację w niefortunnej sprawie, w której sąd nadał rygor natychmiastowej wykonalności, nie ignoruj wezwań komorniczych. Egzekucja może się toczyć równolegle z postępowaniem apelacyjnym. Jeżeli ostatecznie wygrasz w II instancji i wyrok zostanie zmieniony lub uchylony, masz prawo żądać zwrotu tego, co zostało wyegzekwowane, ale to zazwyczaj wymaga osobnego postępowania i czasu. Lepiej więc zawczasu wystąpić o wstrzymanie wykonania niż później dochodzić zwrotu należności.
Jeżeli chodzi o odpowiedź na apelację to nie jest ona obowiązkowa. Odpowiedź na apelację jest wyłącznie uprawnieniem strony. Zachęcam jednak do jej formułowania. Dlaczego?
Po pierwsze dlatego, aby wesprzeć korzystną dla Ciebie argumentację sądu I instancji z uzasadnienia wyroku. Po drugie – aby skontrować i uwypuklić błędy w rozumowaniu Twojego przeciwnika procesowego. Nieczęsto zdarza się, że druga strona przeinacza fakty, wyciąga z nich mylne, nielogiczne wnioski. Odpowiedź na apelację jest właśnie od tego, aby pomóc sądowi II instancji. Ułatwić mu podjęcie korzystnego dla Ciebie orzeczenia.
Odpowiedź na apelację wnosisz do sądu drugiej instancji bezpośrednio do Sądu II instancji w odpowiedzi na doręczony odpis apelacji. Pismo wnosi się w terminie dwóch tygodni od odręczenia apelacji. Wniesienie pisma do sądu nie wiąże się z uiszczeniem opłaty tzn. sąd nie pobiera za nią opłaty.
Odpowiedź na apelację wzór:
Jeżeli chodzi o skutki wniesienia apelacji to rozróżniamy ich kilka, w zależności od sytuacji procesowej i rozstrzygnięcia. Sąd może oczywiście zmienić wyrok i ją uwzględnić. II instancja może również uchylić orzeczenie i przekazać sądowi właściwemu sprawę do ponownego rozpoznania. To są jednak optymistyczne wersje dla apelującego.
Te mniej radosne to oddalenie lub odrzucenie apelacji. Z oddaleniem mamy do czynienia wtedy kiedy sąd II instancji w ogóle merytorycznie rozpozna spór i orzeknie o jej niezasadności. Odrzucić apelację z kolei może zarówno sąd I instancji, jak również sąd II instancji uznając, że z formalnego punktu widzenia nie może jej rozpoznać.
Czy odrzucenie apelacji zdarza się bardzo rzadko? Nie do końca. Wystarczy, że nie opłacisz apelacji w prawidłowej wysokości, mimo wezwania sądu w tym zakresie. Są również inne ciekawe sytuacje. Apelacja cywilna zostanie odrzucona jeżeli wniósł ją podmiot nieuprawniony do jej złożenia. Przykładowo, jeżeli przedsiębiorca jednoosobowy uległ przekształceniu w spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, a została ona wniesiona przez spółkę (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2016 r. w sprawie II CZ 94/15).
Powyższe to zaledwie ułamek pasjonującego tematu jakim jest apelacja cywilna. Jeżeli masz jakieś pytania w zakresie powyższego zachęcam do kontaktu. Jeżeli szukasz pomocy prawnika w jej napisaniu – tym bardziej zachęcam do skorzystania z zakładki kontakt.
Apelację można cofnąć aż do chwili wydania wyroku przez sąd II instancji, czyli praktycznie do końca rozprawy apelacyjnej. Cofnięcie apelacji to czynność procesowa polegająca na tym, że strona, która apelację wniosła, oświadcza sądowi, iż rezygnuje z dalszego prowadzenia postępowania apelacyjnego. Skutkiem cofnięcia jest umorzenie postępowania apelacyjnego, a jeżeli został wydany wyrok to również jego uchylenie w zakresie niezaskarżonej części.
Powodów do cofnięcia apelacji w mojej praktyce widzę kilka. Najczęstszy to ugoda zawarta po wyroku I instancji. Strony dochodzą do porozumienia na innych warunkach niż te, które wynikają z wyroku, i nie ma już potrzeby kontynuowania sporu. Drugi powód to ponowna analiza sytuacji procesowej, która prowadzi do wniosku, że szanse apelacji są niewielkie, a koszty postępowania apelacyjnego, w razie jej oddalenia, zbyt duże do poniesienia. Trzeci powód, dosyć smutny, to wyczerpanie emocjonalne stron, zwłaszcza w sprawach rodzinnych, gdzie po prostu chcą zakończyć konflikt.
Cofnięcie apelacji wiąże się ze skutkami finansowymi, o których trzeba wiedzieć. Po pierwsze, cofając apelację sąd zwróci Ci uiszczoną opłatę. Po drugie, cofając apelację narażasz się na obowiązek zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego stronie przeciwnej, jeżeli ta zdążyła ich już ponieść (np. opłaciła odpowiedź na apelację sporządzoną przez adwokata).
Cofnięcie apelacji składa się na piśmie do sądu II instancji. Nie wymaga uzasadnienia. Sąd kontroluje cofnięcie tylko w wyjątkowych przypadkach, gdy mogłoby ono naruszać interesy strony, której nie dotyczy (na przykład w sprawach z udziałem osób ubezwłasnowolnionych albo z udziałem dzieci).
Jedna ważna rzecz na koniec. Cofnięcie apelacji jest decyzją nieodwołalną w tym sensie, że nie można jej później zmienić w tej samej sprawie. Jeżeli cofniesz apelację, a następnie zmienisz zdanie, nie możesz złożyć nowej apelacji od tego samego wyroku. Termin na apelację już upłynął, a w razie próby ponownego zaskarżenia wyrok i tak zostanie odrzucony. Dlatego decyzję o cofnięciu apelacji należy podjąć po spokojnej analizie sytuacji, najlepiej po konsultacji z adwokatem prowadzącym sprawę.
Koszt sporządzenia apelacji przez adwokata zależy od skomplikowania sprawy, wartości przedmiotu zaskarżenia i nakładu pracy. W mojej kancelarii honorarium za apelację w sprawie cywilnej ustalane jest indywidualnie po analizie wyroku i akt sprawy.
Możesz sam napisać apelację, bo w postępowaniu cywilnym nie ma przymusu adwokackiego. Im jednak bardziej skomplikowana sprawa, tym lepiej aby pisał ją profesjonalista. Spełnienie warunków formalnych czyli dopuszczalność apelacji to jedno. Ale przede wszystkim należy przekonać sąd drugiej instancji, że poprzedni sąd popełnił błąd.
Nie musisz i nie powinieneś powtarzać całej argumentacji z postępowania przed sądem I instancji. Apelacja ma odnosić się do treści wyroku i wskazywać, gdzie sąd I instancji popełnił błąd. Powtarzanie całego stanowiska wyjściowego jest zbędne, bo akta sprawy z I instancji trafiają do sądu apelacyjnego razem z apelacją i sąd zna Twoje wcześniejsze argumenty.
Apelację od wyroku sądu rejonowego rozpoznaje sąd okręgowy jako sąd II instancji. Apelację składa się jednak nie bezpośrednio do sądu okręgowego, tylko za pośrednictwem sądu rejonowego, który wydał zaskarżony wyrok. Sąd rejonowy sprawdza wymogi formalne apelacji, ewentualnie wzywa do uzupełnienia braków, a następnie przekazuje akta wraz z apelacją do sądu okręgowego. Apelację od wyroku sądu okręgowego rozpoznaje zaś sąd apelacyjny.
Sąd II instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania sądowi I instancji, ale dzieje się to wyłącznie w określonych sytuacjach. Najczęstsze podstawy to nierozpoznanie istoty sprawy przez sąd I instancji oraz konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości od nowa. W większości spraw sąd apelacyjny rozstrzyga merytorycznie, czyli sam zmienia wyrok lub oddala apelację.
Wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych w postępowaniu apelacyjnym można złożyć razem z apelacją albo osobnym pismem. Sąd ocenia sytuację majątkową i rodzinną wnioskodawcy na podstawie złożonego oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania. Zwolnienie może być częściowe (np. tylko od opłaty od apelacji) albo całkowite, obejmujące wszystkie koszty postępowania apelacyjnego.
Od złożenia apelacji do pierwszej rozprawy w sądzie II instancji upływa zazwyczaj od 6 do 12 miesięcy, choć w sprawach o większym stopniu skomplikowania lub w sądach o większym obłożeniu czas ten bywa dłuższy. Pierwsze miesiące zajmują czynności techniczne: doręczenie odpisu apelacji stronie przeciwnej, ewentualna odpowiedź na apelację, wyznaczenie terminu rozprawy.
Apelacja niedopuszczalna to taka, która ze względów formalnych w ogóle nie może być rozpoznawana przez sąd II instancji. Najczęstsze przyczyny niedopuszczalności to: wniesienie apelacji od orzeczenia, od którego apelacja nie przysługuje (np. od postanowienia incydentalnego), wniesienie apelacji przez osobę nieuprawnioną, ponowne wniesienie apelacji po jej wcześniejszym cofnięciu albo wniesienie apelacji od wyroku, którego strona nie zaskarżyła w zakresie objętym apelacją.
Nie można zaskarżyć samego uzasadnienia wyroku, bo apelacja przysługuje od rozstrzygnięcia zawartego w sentencji wyroku. Jeżeli zgadzasz się z rozstrzygnięciem, ale nie zgadzasz się z motywami wyroku zawartymi w uzasadnieniu to nie masz prawa do wniesienia apelacji.