Telefon o trzeciej w nocy, wiadomość od rodziny: zatrzymali go z narkotykami. W mojej praktyce adwokackiej takie sytuacje zdarzają się regularnie i wiem jedno: pierwsze godziny po zatrzymaniu decydują o dalszym przebiegu całej sprawy. Rodzaj substancji, jej ilość, okoliczności zatrzymania, zachowanie podejrzanego podczas przesłuchania, a nawet treść wiadomości w telefonie komórkowym mogą przesądzić o tym, czy sprawa zakończy się umorzeniem, grzywną czy wieloletnim pozbawieniem wolności. Polskie prawo narkotykowe jest rozbudowane, wielowarstwowe i pełne niuansów, które w praktyce sądowej mają ogromne znaczenie dla wymiaru kary.
W tym artykule wyjaśniam jako adwokat od spraw karnych najważniejsze zagadnienia dotyczące przestępstw narkotykowych: od posiadania narkotyków, przez handel i udzielanie, po uprawę konopi i produkcję substancji psychotropowych. Omawiam konkretne kary, przesłanki umorzenia postępowania, strategie obrony oraz realia postępowań w sądach Gdyni i Gdańska. Artykuł opieram na przepisach ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz doświadczeniu z sal rozpraw sądów okręgu gdańskiego. Jeśli Ty lub ktoś bliski znalazł się w takiej sytuacji, ten artykuł pomoże Ci zrozumieć, z czym się mierzysz i jakie masz możliwości.
Przestępstwa narkotykowe w polskim prawie reguluje przede wszystkim ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (dalej: u.p.n.), a nie kodeks karny. To właśnie ta ustawa określa, jakie substancje są zakazane, jakie zachowania stanowią przestępstwo i jakie kary za nie grożą. Ustawa posługuje się terminami środki odurzające i substancje psychotropowe, a nie potocznym słowem narkotyki. Konkretne substancje wymienione są w załącznikach do ustawy, które dzielą je na grupy (I-N, II-N, III-N, IV-N dla środków odurzających oraz I-P, II-P, III-P, IV-P dla substancji psychotropowych). Przynależność substancji do danej grupy ma znaczenie przy kwalifikacji prawnej czynu, choć w praktyce sądowej najistotniejsza pozostaje ilość zabezpieczonego narkotyku i okoliczności jego posiadania.
Podstawowym aktem prawnym jest wspomniana ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, której przepisy karne zawarte są w rozdziale 7 (art. 53–74). Najczęściej stosowane w praktyce to: art. 62 (posiadanie narkotyków), art. 62a (umorzenie przy nieznacznej ilości), art. 56 (uczestnictwo w obrocie), art. 58 i 59 (udzielanie narkotyków) oraz art. 63 (uprawa konopi). Kodeks karny stosuje się uzupełniająco, m.in. w zakresie zasad wymiaru kary, warunkowego umorzenia postępowania (art. 66 k.k.), warunkowego zawieszenia wykonania kary (art. 69 k.k.) czy dobrowolnego poddania się karze (art. 335 i 387 k.p.k.). W praktyce adwokackiej kluczowa jest znajomość obu tych ustaw, ponieważ strategia obrony opiera się na precyzyjnym doborze przepisów.
Podział ten ma charakter formalny i wynika z klasyfikacji przyjętej w załącznikach do ustawy. Środki odurzające (grupy I-N do IV-N) to m.in. marihuana (ziele konopi innych niż włókniste), haszysz, kokaina, heroina i morfina. Substancje psychotropowe (grupy I-P do IV-P) to m.in. amfetamina, metamfetamina, MDMA (ecstasy) i mefedron. W praktyce sądowej podział ten ma ograniczone znaczenie dla wymiaru kary, ponieważ sądy koncentrują się przede wszystkim na ilości substancji (mierzonej liczbą porcji konsumpcyjnych), jej rodzaju pod kątem szkodliwości zdrowotnej oraz okolicznościach posiadania. Niemniej znajomość klasyfikacji jest istotna przy formułowaniu zarzutów i kwalifikacji prawnej, dlatego warto, aby adwokat sprawdził prawidłowość kwalifikacji już na etapie postępowania przygotowawczego.
Z mojego doświadczenia w sprawach prowadzonych przed sądami w Gdyni i Gdańsku, a także z komunikatów Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku wynika, że zdecydowanie najczęściej zabezpieczana substancją jest marihuana. Na drugim miejscu plasuje się amfetamina, która w ostatnich latach ustępuje miejsca mefedronowi (klefedronowi, 3-CMC), coraz popularniejszemu w środowisku trójmiejskim. Kokaina i MDMA (ecstasy) pojawiają się rzadziej, ale sprawy z ich udziałem dotyczą zazwyczaj większych ilości i poważniejszych zarzutów. W jednej ze spraw, o której informowała gdańska policja na początku 2026 roku, zabezpieczono niemal 20 kg narkotyków różnego rodzaju: ponad 16 kg marihuany, 2 kg klefedronu i pół kilograma kokainy.
Przestępstwo posiadania narkotyków polega na tym, że dana osoba ma fizyczne władztwo lub kontrolę nad substancjami niedozwolonymi. To władztwo rozumiane jest w prawie karnym bardzo szeroko, znacznie szerzej niż w prawie cywilnym. Nie ma przy tym znaczenia, czy narkotyki należą do tej osoby, czy tylko je przechowuje, ani czy zamierza je zażyć, sprzedać czy wyrzucić. Sam fakt sprawowania władztwa nad zakazaną substancją wyczerpuje znamiona czynu zabronionego z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, za który grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.
Posiadaniem narkotyków według przepisów i orzecznictwa jest każdy rodzaj władania substancją. Potwierdził to Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 lutego 2021 r. (sygn. akt V KK 10/21), w którym wprost wskazał, że przepisy prawa cywilnego dotyczące posiadania nie mają tu żadnego zastosowania. Oznacza to, że posiadaniem narkotyków będzie nie tylko noszenie ich w kieszeni, ale również przechowywanie w schowku samochodu, w plecaku, w mieszkaniu, a nawet w wynajmowanym lokalu. Posiadanie nie musi być długotrwałe. Nawet chwilowe, krótkotrwałe władztwo nad substancją wypełnia znamiona przestępstwa. W praktyce spotykam się z sytuacjami, gdy klienci są przekonani, że skoro tylko trzymali narkotyki kolegi, to nie ponoszą odpowiedzialności. Niestety, prawo karne traktuje taką sytuację jednoznacznie jako posiadanie.
Tak, przechowywanie narkotyków dla innej osoby stanowi posiadanie w rozumieniu prawa karnego. We wspomnianym postanowieniu Sądu Najwyższego (V KK 10/21) obrońca oskarżonego argumentował, że jego klient jedynie przechowywał substancje niedozwolone należące do kolegi i w świetle przepisów cywilnych nie był ich posiadaczem. Sąd Najwyższy odrzucił ten argument, wyjaśniając, że prawo karne posługuje się własną, szerszą definicją posiadania, obejmującą każdy przejaw faktycznego władztwa nad substancją. Dla odpowiedzialności karnej nie ma więc znaczenia, kto jest właścicielem narkotyku w rozumieniu cywilistycznym. Liczy się wyłącznie to, kto sprawuje nad nim faktyczną kontrolę. Warto o tym pamiętać, zanim ktoś zgodzi się potrzymać paczkę dla znajomego.
O ile posiadanie narkotyków jest penalizowane, o tyle samo zażywanie narkotyków nie jest w Polsce karalne. Oznacza to, że jeżeli policja w jakikolwiek sposób dowie się, że dana osoba jest pod wpływem narkotyków, a osoba ta nie posiada przy sobie żadnych substancji niedozwolonych, nie powinna zostać za to ukarana. Od tej zasady istnieją jednak istotne wyjątki. Po pierwsze, jeżeli osoba będąca pod wpływem narkotyków popełniła inne przestępstwo, na przykład prowadziła pojazd (o czym szerzej piszę w artykule o jeździe pod wpływem alkoholu i narkotyków), to poniesie odpowiedzialność za ten czyn. Po drugie, problemem bywa sytuacja, w której osoba zatrzymana sama przyzna się policji do wcześniejszego posiadania narkotyków, co może stanowić podstawę do postawienia zarzutów.
Nie, posiadanie narkotyków na własny użytek nie jest legalne w Polsce. Polskie prawo penalizuje posiadanie każdej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, bez wyjątku. Mimo regularnie powracającej debaty publicznej o legalizacji marihuany, stan prawny na rok 2026 pozostaje jednoznaczny: nawet minimalna ilość marihuany przeznaczona wyłącznie na własny użytek stanowi przestępstwo. Istnieje jednak istotna furtka procesowa w postaci art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który pozwala na umorzenie postępowania w przypadku posiadania nieznacznej ilości narkotyków przeznaczonych na własny użytek. O szczegółach tej instytucji piszę w dalszej części artykułu. Warto podkreślić, że umorzenie to nie jest automatyczne, a jego uzyskanie wymaga spełnienia trzech łącznych przesłanek.
Kary za posiadanie narkotyków w Polsce zależą przede wszystkim od ilości posiadanej substancji. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii wyróżnia trzy poziomy odpowiedzialności: wypadek mniejszej wagi (art. 62 ust. 3), typ podstawowy (art. 62 ust. 1) oraz typ kwalifikowany dotyczący znacznej ilości (art. 62 ust. 2). Dodatkowo istnieje możliwość umorzenia postępowania przy nieznacznej ilości na podstawie art. 62a. Wymiar kary w konkretnej sprawie zależy nie tylko od ilości narkotyku, ale także od jego rodzaju, okoliczności posiadania, uprzedniej karalności sprawcy oraz jego postawy w toku postępowania. W praktyce sądowej sądy w Trójmieście stosują dość zróżnicowane podejście, dlatego rola adwokata w doborze odpowiedniej linii obrony jest trudna do przecenienia.
Posiadanie nieznacznej ilości narkotyków stanowi co do zasady przestępstwo z art. 62 ust. 1 u.p.n. zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Jeżeli sąd uzna, że zachodzi wypadek mniejszej wagi (art. 62 ust. 3), zagrożenie spada do grzywny, kary ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 1 roku. W praktyce osoby niekarane, zatrzymane z jedną lub dwiema porcjami narkotyku przeznaczonego na własny użytek, mogą liczyć na umorzenie postępowania (art. 62a) lub warunkowe umorzenie (art. 66 k.k.). Nawet jeśli sprawa dojdzie do etapu sądowego, przy niewielkich ilościach sądy w Gdyni i Gdańsku najczęściej orzekają karę grzywny lub karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, o czym szerzej piszę w artykule o warunkowym zawieszeniu kary pozbawienia wolności.
Posiadanie znacznej ilości narkotyków stanowi typ kwalifikowany z art. 62 ust. 2 u.p.n. i zagrożone jest karą od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Jest to przestępstwo poważne, w związku z czym prokuratorzy w Gdańsku i Gdyni niemal zawsze wnioskują o tymczasowe aresztowanie. W mojej praktyce obserwuję, że przy ilościach przekraczających kilkaset porcji konsumpcyjnych sądy orzekają kary bezwzględnego pozbawienia wolności, bez zawieszenia. Ponadto sąd obligatoryjnie orzeka przepadek zabezpieczonych substancji, a fakultatywnie może orzec nawiazkę w wysokości do 50 000 zł. Przy znacznych ilościach kluczowa staje się obrona adwokacka ukierunkowana na zakwestionowanie kwalifikacji prawnej, obniżenie wymiaru kary lub uzyskanie kary w dolnych granicach ustawowego zagrożenia.
Pojęcie znaczna ilość jest znamieniem nieostrym, które w orzecznictwie definiuje się jako ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych mogącą jednorazowo zaspokoić potrzeby co najmniej kilkudziesięciu osób uzależnionych. Taką definicję przyjął Sąd Najwyższy w wyroku V KK 183/23, podkreślając, że jest to kryterium obiektywne, mierzone liczbą porcji konsumpcyjnych, a nie subiektywnym odczuciem sprawcy czy jego ewentualnym uzależnieniem. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w wyroku w sprawie X K 178/19 uznał 55 porcji amfetaminy (5,53 g czystej substancji) za znaczną ilość. Z kolei w wyroku w sprawie II K 782/17 ten sam sąd zakwalifikował 52 porcje marihuany (51,93 g) z art. 62 ust. 1, a więc jako typ podstawowy. Widać zatem, że granica między typem podstawowym a znaczną ilością przebiega w okolicach kilkudziesięciu porcji i zależy od indywidualnej oceny sądu.
Ustawa nie podaje sztywnych granic gramowych, a orzecznictwo pozostawia tę ocenę sądowi w każdej konkretnej sprawie. Przyjmuje się jednak pewne orientacyjne wartości, oparte na wielkości pojedynczej porcji konsumpcyjnej danej substancji. Dla marihuany jedna porcja to około 0,5 g suszu, dla amfetaminy około 0,1 g czystej substancji (w praktyce kreska amfetaminy waży ok. 0,5 g, ale ma zróżnicowane stężenie, najczęściej 10–30%). W badaniu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości dotyczącym stosowania art. 62a przepisy umorzeniowe stosowano najczęściej przy ilościach marihuany do 1–2 porcji. Poniższa tabela przedstawia orientacyjne granice, które wynikają z praktyki sądów, w tym sądów okręgu gdańskiego. Podkreślam jednak, że każda sprawa oceniana jest indywidualnie.
| Kwalifikacja | Przepis | Zagrożenie karą | Orientacyjna ilość |
|---|---|---|---|
| Nieznaczna ilość (możliwe umorzenie) | art. 62a u.p.n. | Umorzenie postępowania | Marihuana: do ok. 1 g Amfetamina: do ok. 0,5 g |
| Wypadek mniejszej wagi | art. 62 ust. 3 | Grzywna, ograniczenie wolności lub do 1 roku pozbawienia wolności | Marihuana: ok. 1–5 g Amfetamina: ok. 0,5–2 g |
| Typ podstawowy | art. 62 ust. 1 | Do 3 lat pozbawienia wolności | Marihuana: ok. 5–50 g Amfetamina: ok. 2–5 g (czysta) |
| Znaczna ilość | art. 62 ust. 2 | Od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności | Marihuana: powyżej ok. 50 g Amfetamina: powyżej ok. 5 g (czysta) |
Podane gramaturki mają charakter orientacyjny. Każda sprawa oceniana jest indywidualnie przez sąd.
Tak, polskie prawo przewiduje dwie główne ścieżki umorzenia postępowania w sprawie o posiadanie narkotyków. Pierwsza to umorzenie na podstawie art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, które jest specyficzne wyłącznie dla spraw narkotykowych i może nastąpić nawet przed formalnym wszczęciem śledztwa. Druga to warunkowe umorzenie postępowania na podstawie art. 66 k.k., które jest instytucją ogólną prawa karnego. Obie ścieżki prowadzą do tego samego efektu: sprawca nie jest skazany i nie figuruje w Krajowym Rejestrze Karnym jako osoba karana. W mojej praktyce adwokackiej uzyskanie umorzenia jest priorytetowym celem obrony w sprawach o posiadanie niewielkich ilości narkotyków, ponieważ chroni klienta przed konsekwencjami wpisu do KRK.
Prokurator (a także sąd) może umorzyć postępowanie na podstawie art. 62a u.p.n., jeżeli łącznie spełnione są trzy przesłanki: po pierwsze, przedmiotem czynu są środki odurzające lub substancje psychotropowe w ilości nieznacznej; po drugie, substancje te przeznaczone są na własny użytek sprawcy; po trzecie, orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu oraz stopień jego społecznej szkodliwości. Co istotne, umorzenie to może nastąpić nawet przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, co oznacza, że sprawa może zostać zakończona bardzo szybko. W praktyce decyzję o umorzeniu podejmuje prokurator prowadzący sprawę, a rola adwokata polega na przedstawieniu argumentacji uzasadniającej spełnienie wszystkich trzech przesłanek.
Wszystkie trzy przesłanki muszą być spełnione łącznie.
Poza formalnymi przesłankami z art. 62a, w praktyce prokuratury i sądy biorą pod uwagę szereg dodatkowych okoliczności. Kluczowe znaczenie ma dotychczasowa niekaralność sprawcy, incydentalny charakter zdarzenia oraz postawa po zatrzymaniu. Badanie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości wykazało, że umorzenia na podstawie art. 62a dotyczą w ponad 84% przypadków marihuany, a ilości w tych sprawach są najczęściej bardzo niewielkie (1–2 porcje). Przy amfetaminie umorzenia zdarzają się rzadziej i dotyczą ilości do około 1 g. Przy substancjach takich jak kokaina, MDMA czy mefedron sądy podchodzą jeszcze ostrożniej. Istotne jest również, że umorzenie z art. 62a jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem prokuratora. Dlatego aktywna postawa adwokata, który przedstawi odpowiednią argumentację i dokumentację (np. zaświadczenie o zatrudnieniu, opinię z uczelni, zaświadczenie o uczestnictwie w terapii), może przesądzić o pozytywnym rozstrzygnięciu.
Warunkowe umorzenie postępowania karnego na podstawie art. 66 k.k. jest jak najbardziej możliwe w sprawach o posiadanie narkotyków. Przesłanki jego zastosowania to: zagrożenie karą do 5 lat pozbawienia wolności (a więc obejmuje typ podstawowy z art. 62 ust. 1), nieznaczna wina i społeczna szkodliwość czynu, brak wątpliwości co do okoliczności popełnienia czynu, uprzednia niekaralność sprawcy za przestępstwo umyślne oraz pozytywna prognoza kryminologiczna. Warunkowe umorzenie oznacza, że sprawca nie jest skazany, nie figuruje w KRK jako osoba karana (wpis jest tymczasowy i znika po zakończeniu okresu próby), a sprawa kończy się bez wyroku skazującego. W sprawach narkotykowych warunkowe umorzenie jest szczególnie atrakcyjną opcją dla osób, które posiadały ilości większe niż nieznaczne z art. 62a, ale nadal niewielkie.
Koszt obrony adwokackiej w sprawie narkotykowej zależy od stopnia skomplikowania sprawy, etapu postępowania oraz zakresu czynności. Inaczej kształtuje się wynagrodzenie przy prostym posiadaniu kilku gramów marihuany (gdzie sprawa może zakończyć się umorzeniem na etapie postępowania przygotowawczego), a inaczej przy zarzucie posiadania znacznej ilości narkotyków połączonym z tymczasowym aresztowaniem i wielomiesięcznym procesem. Klienci często pytają mnie wprost o koszty i cenię tę otwartość, dlatego staram się przedstawić wycenę już przy pierwszym kontakcie, po wstępnym zapoznaniu się z sytuacją. Ważne jest, aby nie zwlekać z kontaktem z adwokatem, ponieważ decyzje podjęte w pierwszych godzinach po zatrzymaniu mają kluczowe znaczenie.
Kompleksowa obrona w sprawie narkotykowej obejmuje kilka etapów. Pierwszy i najważniejszy to obecność adwokata przy przesłuchaniu podejrzanego, najlepiej już w ciągu pierwszych godzin po zatrzymaniu. Adwokat doradza klientowi, jaką postawę procesową przyjąć: czy składać wyjaśnienia, w jakim zakresie, a kiedy skorzystać z prawa do milczenia. Kolejny etap to ewentualne posiedzenie aresztowe, na którym adwokat argumentuje przeciwko zastosowaniu tymczasowego aresztowania. Następnie adwokat analizuje materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu przygotowawczym, w tym opinię biegłego dotyczącą rodzaju i ilości substancji, protokoły przeszukania i zeznania świadków. Na tej podstawie formułuje strategię obrony: wniosek o umorzenie, dobrowolne poddanie się karze na korzystnych warunkach lub przygotowanie do procesu.
Najlepszy moment na kontakt z adwokatem to natychmiast po zatrzymaniu. Tego typu sprawy są pilne i priorytetowe, dlatego mój telefon pozostaje do dyspozycji praktycznie całą dobę. Pierwsze 48 godzin od zatrzymania to okres kluczowy: w tym czasie następuje przesłuchanie, ewentualne przedstawienie zarzutów, a prokurator decyduje, czy wnioskować o tymczasowe aresztowanie. Adwokat obecny przy tych czynnościach może skutecznie wpłynąć na ich przebieg. Z doświadczenia wiem, że bardzo dużo zależy nie tylko od okoliczności sprawy, ale również od przebiegu przesłuchania podejrzanego, dlatego profesjonalna pomoc obrońcy w tym czasie jest nieoceniona. Im szybciej adwokat będzie miał możliwość porozmawiania z zatrzymanym, tym większe szanse na uniknięcie najpoważniejszych konsekwencji, w tym aresztu.
Przestępstwa polegające na handlu narkotykami, ich wprowadzaniu do obrotu i udzielaniu innym osobom stanowią odrębną kategorię czynów zabronionych, zagrożonych znacznie surowszymi karami niż samo posiadanie. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii różnicuje odpowiedzialność w zależności od tego, czy sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jaka była ilość narkotyków będących przedmiotem obrotu oraz kim był odbiorca (osoba dorosła czy małoletni). W sprawach dotyczących handlu narkotykami prokuratorzy w Gdańsku i Gdyni prawie zawsze wnioskują o tymczasowe aresztowanie, a wyroki są zdecydowanie surowsze niż za samo posiadanie.
W potocznym rozumieniu handel narkotykami oznacza ich sprzedaż. W prawie karnym sytuacja jest bardziej skomplikowana, ponieważ ustawa posługuje się kilkoma odrębnymi pojęciami. Art. 56 u.p.n. penalizuje uczestnictwo w obrocie, czyli działalność na wyższym szczeblu dystrybucji (np. hurtowa sprzedaż między dostawcami). Art. 59 u.p.n. obejmuje udzielanie narkotyków innej osobie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, co w praktyce oznacza dilerstwo detaliczne. Natomiast art. 58 u.p.n. dotyczy nieodpłatnego udzielania narkotyków, np. poczęstowania znajomego. Różnice między tymi kwalifikacjami mają istotne znaczenie dla wymiaru kary. Rolą adwokata jest zadbanie o prawidłową kwalifikację prawną, ponieważ zdarza się, że prokuratura stawia zarzut z art. 56 (obrót), podczas gdy okoliczności wskazują na art. 59 (udzielanie), co pociąga za sobą różne konsekwencje karne.
Za uczestnictwo w obrocie narkotykami (art. 56 ust. 1 u.p.n.) grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli przedmiotem obrotu jest znaczna ilość narkotyków (art. 56 ust. 3), zagrożenie wynosi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. W praktyce sądów gdańskich wyroki za obrót znaczną ilością narkotyków oscylują najczęściej między 3 a 8 latami pozbawienia wolności bezwzględnie, w zależności od skali działalności i roli sprawcy. Za udzielanie narkotyków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (art. 59 ust. 1) grozi kara od 1 roku do 10 lat, a za udzielanie małoletniemu (art. 59 ust. 2) od 3 do 20 lat. Te ostatnie przepisy są jednym z najsurowszych uregulowań w polskim prawie karnym i świadczą o szczególnej ochronie, jaką ustawodawca otacza osoby nieletnie.
Tak, nawet nieodpłatne udzielenie narkotyku innej osobie stanowi przestępstwo z art. 58 ust. 1 u.p.n. zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. W praktyce dotyczy to sytuacji, gdy ktoś dzieli się marihuany ze znajomym na imprezie, poczęstuje kogoś amfetaminą lub przekaże tabletki ecstasy. Odpowiedzialność jest niezależna od tego, czy osoba udzielająca osiągnęła z tego tytułu jakiekolwiek korzyści. Jeżeli natomiast narkotyku udzielono małoletniemu (osobie poniżej 18. roku życia), nawet nieodpłatnie, kara drastycznie wzrasta: od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności (art. 58 ust. 2). W mojej ocenie wielu młodych ludzi nie zdaje sobie sprawy, że poczęstowanie kolegi marihuany na imprezie to odrębne przestępstwo, za które mogą ponieść surową odpowiedzialność karną, niezależną od ewentualnego posiadania narkotyków.
Metody operacyjne stosowane przez policję w sprawach narkotykowych są znacznie bardziej rozbudowane, niż mogłoby się wydawać. Nie chodzi wyłącznie o przyłapanie kogoś z narkotykami w kieszeni. W praktyce organy ścigania dysponują szeregiem narzędzi procesowych i operacyjnych, które pozwalają im odtwarzać całe łańcuchy dystrybucji narkotyków, identyfikować dostawców i odbiorców oraz gromadzić dowody obciążające na długo przed faktycznym zatrzymaniem podejrzanego. Znajomość tych metod ma znaczenie dla strategii obrony, ponieważ pozwala adwokatowi ocenić, jakim materiałem dowodowym dysponuje prokuratura i gdzie mogą istnieć luki procesowe.
Jednym z najczęstszych sposobów ustalania sieci powiązań narkotykowych jest przesłuchanie osoby zatrzymanej. Policja zatrzymuje jedną osobę z narkotykami, przesłuchuje ją, a następnie na podstawie jej wyjaśnień (lub odmowy wyjaśnień) sięga po inne źródła informacji. Kluczowym narzędziem jest analiza zawartości telefonu komórkowego zatrzymanego: kontaktów, wiadomości tekstowych, historii połączeń, a także komunikatorów i galerii zdjęć. Na tej podstawie ustalane są kolejne osoby do przesłuchania, a nierzadko także kolejne osoby do zatrzymania. W praktyce telefon komórkowy jest dzisiaj jednym z najważniejszych dowodów w sprawach narkotykowych. Dlatego też jedną z pierwszych czynności policji po zatrzymaniu jest zabezpieczenie telefonu, a podejrzany nie ma już możliwości usunięcia z niego jakichkolwiek treści.
Tak, w sprawach o poważne przestępstwa narkotykowe (zwłaszcza dotyczące zorganizowanych grup przestępczych i obrotu znacznymi ilościami) policja może stosować kontrolę operacyjną, czyli podsłuch. Kontrola operacyjna wymaga zgody sądu i jest ograniczona czasowo. Podsłuch obejmuje jednak wyłącznie rozmowy telefoniczne prowadzone w sieciach operatorów telekomunikacyjnych. Rozmowy prowadzone za pośrednictwem komunikatorów zewnętrznych (takich jak WhatsApp, Signal, Telegram) są zaszyfrowane end-to-end i w praktyce nie podlegają podsłuchowi w tradycyjnym rozumieniu. To istotna różnica, o której warto wiedzieć zarówno z perspektywy osoby podejrzanej, jak i z perspektywy obrony procesowej. Nie oznacza to jednak, że komunikacja przez komunikatory jest całkowicie bezpieczna, ponieważ policja może uzyskać dostęp do treści wiadomości po zabezpieczeniu telefonu.
W praktyce stosowanie szyfrowanego, umownego języka w rozmowach telefonicznych (np. używanie słów herbata, kawa czy towar zamiast nazwy narkotyku) nie stanowi skutecznej ochrony przed podsłuchem. Sądy wielokrotnie przyjmowały, że jeżeli z kontekstu rozmowy jednoznacznie wynika, o czym mówią rozmówcy, to sztuczny język nie zmienia kwalifikacji prawnej wypowiedzi. Przykładowo, jeżeli członkowie grupy regularnie sprzedają herbatę w ilościach mierzonych gramami, umawiają się na degustację w okolicznościach wskazujących na transakcję narkotykową, a inni podsłuchiwani rozmówcy potwierdzają kontekst, sąd bez trudu odczyta prawdziwy sens takich rozmów. W sprawach dotyczących dużych grup przestępczych ten mechanizm jest szczególnie przejrzysty, bo policja dysponuje podsłuchami wielu osób jednocześnie i może zestawiać ich treść.
Zatrzymanie za posiadanie narkotyków to moment, w którym większość osób wpada w panikę. Tymczasem właśnie w tym momencie opanowanie i znajomość swoich praw mają kluczowe znaczenie. Zdecydowana większość spraw karnych o przestępstwa narkotykowe rozpoczyna się od zatrzymania, a to, jak podejrzany zachowa się w pierwszych godzinach, może zaważyć na dalszym przebiegu postępowania. Poniżej przedstawiam najważniejsze prawa osoby zatrzymanej oraz praktyczne rady, które stosuję w mojej pracy z klientami.
Jeżeli zostaniesz zatrzymany za narkotyki, pamiętaj o trzech fundamentalnych zasadach. Po pierwsze: sprawdź wiarygodność osób, które Cię zatrzymują. Poproś o przedstawienie się i okazanie legitymacji służbowej. Masz do tego absolutne prawo. Po drugie: jak najmniej mów. Nie masz obowiązku odpowiadać na pytania, masz prawo milczeć i nie musisz się tłumaczyć. Pamiętaj, że osoby dokonujące zatrzymania mogą później występować w charakterze świadków, a każde Twoje słowo może zostać użyte w postępowaniu. Po trzecie: poproś o kontakt z adwokatem lub osobą najbliższą. Masz takie prawo i powinno być ono zrealizowane niezwłocznie. Zdarza się, że funkcjonariusze nie chcą udostępnić telefonu (Twój zostaje zabezpieczony), ale jeśli pamiętasz numer do kogoś bliskiego, poproś o możliwość zadzwonienia i zorganizowania pomocy prawnej.
Areszt za narkotyki zdarza się niezwykle często, szczególnie w sprawach dotyczących znacznych ilości substancji lub podejrzenia o handel. Prokurator przed upływem 48 godzin od zatrzymania może złożyć do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Co do zasady areszt grozi, jeżeli istnieje uzasadniona obawa ucieczki lub ukrycia się sprawcy, obawa matactwa (nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań, utrudniania postępowania) lub jeżeli sprawcy grozi surowa kara (górna granica co najmniej 8 lat pozbawienia wolności). Ten ostatni warunek spełniony jest m.in. przy zarzucie z art. 62 ust. 2 u.p.n. (znaczna ilość: do 10 lat) i art. 56 ust. 3 u.p.n. (obrót znaczną ilością: do 12 lat). W sprawach o zwykłe posiadanie niewielkich ilości narkotyków areszt jest rzadkością, choć zdarzają się wyjątki, np. gdy podejrzany jest recydywistą lub próbuje uciec.
Poza posiadaniem i handlem ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii penalizuje szereg innych zachowań związanych z narkotykami. W praktyce sądowej w Trójmieście coraz częściej spotykam się ze sprawami dotyczącymi uprawy konopi (art. 63) oraz wytwarzania substancji psychotropowych (art. 53). Poniżej omawiam najważniejsze z nich.
Uprawa konopi innych niż włókniste (czyli marihuany) stanowi odrębne przestępstwo z art. 63 ust. 1 u.p.n. zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Jeżeli uprawa jest prowadzona na dużą skalę (mogąca dostarczyć znaczną ilość narkotyku), zagrożenie wzrasta do kary od 6 miesięcy do 8 lat (art. 63 ust. 3). W praktyce sądy gdańskie kwalifikują już kilka doniczek z konopiami jako uprawę podlegającą art. 63 ust. 1, co potwierdza wspomniany wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w sprawie II K 782/17, gdzie oskarżony posiadał 4 doniczki z roślinami konopi. Znacznie surowsze kary grożą za wytwarzanie narkotyków (np. produkcję amfetaminy): art. 53 ust. 1 u.p.n. przewiduje karę do 3 lat, ale wytwarzanie znacznej ilości (art. 53 ust. 2) to już od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Tak, nakłanianie innej osoby do użycia narkotyku stanowi przestępstwo. Art. 59 ust. 1 u.p.n. penalizuje udzielanie narkotyków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a art. 58 ust. 1 u.p.n. obejmuje również udzielanie nieodpłatne. Szczególnie surowo traktowane jest udzielanie narkotyków osobie małoletniej: art. 58 ust. 2 przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat, a art. 59 ust. 2 (w celu korzyści majątkowej) od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. W praktyce zdarza się, że osoby oskarżone o posiadanie narkotyków stają jednocześnie przed zarzutem udzielania, jeżeli z materiału dowodowego (np. zeznań świadków lub treści wiadomości w telefonie) wynika, że dzieliły się substancjami z innymi osobami. Adwokat powinien wnikliwie zbadać, czy zarzut udzielania jest prawidłowo postawiony i czy nie opiera się wyłącznie na pomówieniu współpodejrzanego.
Skuteczna obrona w sprawie narkotykowej wymaga indywidualnego podejścia i znajomości zarówno przepisów materialnych, jak i procedury karnej. W zależności od okoliczności sprawy adwokat może kwestionować legalność uzyskanych dowodów, dążyć do umorzenia postępowania, negocjować warunki dobrowolnego poddania się karze lub przygotowywać się do procesu z pełną argumentacją na korzyść oskarżonego. Poniżej przedstawiam najczęściej stosowane strategie.
Tak, i jest to jedna z najskuteczniejszych linii obrony. Policja ma prawo do przeszukania osoby lub miejsca zamieszkania, ale musi to robić zgodnie z procedurą określoną w kodeksie postępowania karnego. Przeszukanie bez podstawy prawnej, bez postanowienia prokuratora lub sądu (lub bez następczego zatwierdzenia), przeprowadzone z naruszeniem procedury (np. bez wezwania osoby przeszukiwanej do dobrowolnego wydania) może prowadzić do uznania uzyskanych dowodów za niedopuszczalne. W praktyce spotykam się z sytuacjami, gdy policjanci przeprowadzają tak zwane rutynowe kontrole osobiste, które w wielu przypadkach nie mają właściwej podstawy prawnej. Rolą adwokata jest wnikliwa analiza protokołu przeszukania i okoliczności jego przeprowadzenia, co nierzadko pozwala podważyć kluczowy dowód w sprawie.
Adwokat może dążyć do umorzenia sprawy na kilku ścieżkach. Pierwsza to umorzenie z art. 62a u.p.n. przy nieznacznej ilości na własny użytek, o czym szczegółowo pisałem wyżej. Druga to warunkowe umorzenie postępowania z art. 66 k.k., dostępne przy przestępstwach zagrożonych karą do 5 lat. Trzecia to wykazanie, że czyn nie stanowi przestępstwa, np. z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość (art. 1 § 2 k.k.) lub brak znamion czynu zabronionego (np. ilość substancji jest tak śladowa, że nie stanowi porcji konsumpcyjnej). Każda z tych ścieżek wymaga odmiennej argumentacji i innego materiału dowodowego. W mojej praktyce najczęściej skuteczną strategią jest połączenie wniosku o umorzenie z art. 62a ze starannie przygotowaną dokumentacją potwierdzającą dobrą prognozę kryminologiczną sprawcy.
Dobrowolne poddanie się karze (art. 335 lub art. 387 k.p.k.) to instytucja procesowa, która pozwala zakończyć sprawę bez przeprowadzania pełnej rozprawy. Art. 335 k.p.k. umożliwia prokuratorowi złożenie wniosku o wydanie wyroku skazującego bez rozprawy, z uzgodnioną karą. Art. 387 k.p.k. pozwala oskarżonemu złożyć taki wniosek na rozprawie. W obu przypadkach kara jest z reguły niższa niż ta, którą sąd orzekłby po pełnym procesie. W sprawach narkotykowych dobrowolne poddanie się karze jest często optymalnym rozwiązaniem, gdy materiał dowodowy jest silny (np. narkotyki zabezpieczone bezpośrednio u podejrzanego), a celem jest uzyskanie jak najniższego wyroku, najlepiej z warunkowym zawieszeniem wykonania kary.
Każdemu przysługuje prawo do rzetelnego i sprawiedliwego procesu. Jako adwokat od spraw narkotykowych oferuję pomoc zatrzymanym, podejrzanym, oskarżonym oraz ich rodzinom. Pomoc w tych sprawach w mojej ocenie wydaje się niezbędna, w szczególności w pierwszych chwilach od zatrzymania. Tego typu sprawy są pilne i priorytetowe, więc mój telefon pozostaje do dyspozycji praktycznie całą dobę. Gdynia, Gdańsk, Sopot, Rumia, Reda, Wejherowo oraz całe województwo pomorskie, a także województwo łódzkie to rejon, w którym pomagam głównie klientom w sprawach narkotykowych. Jeżeli jesteś spoza powyższego regionu, również postaram się pomóc. Kancelaria mieści się w Gdyni przy ul. Śląskiej 53/C401. Kontakt: biuro@kancelariamw.pl, tel. 515 616 665.
Sprawy o posiadanie narkotyków (art. 62 ust. 1 i 3 u.p.n.) popełnione na terenie Gdyni rozpoznaje Sąd Rejonowy w Gdyni, ul. Jana z Kolna 55, Wydział Karny. Właściwość tego sądu obejmuje całe miasto Gdynia. Natomiast sprawy o posiadanie znacznej ilości narkotyków (art. 62 ust. 2 u.p.n.) oraz o obrót narkotykami (art. 56 u.p.n.), jako zagrożone karą powyżej 5 lat, rozpoznawane są przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, ul. Nowe Ogrody 30/34. W praktyce oznacza to, że mieszkaniec Gdyni zatrzymany z kilkoma gramami marihuany stanie przed sądem rejonowym w Gdyni, ale jeśli zabezpieczono u niego kilkaset gramów amfetaminy, jego sprawa trafi do sądu okręgowego w Gdańsku. Jako adwokat prowadzący sprawy w obu tych sądach doskonale znam ich specyfikę i praktykę orzeczniczą.
W Gdańsku funkcjonują dwa sądy rejonowe: Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ (ul. Piekarnicza 10) i Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe (ul. 3 Maja 9A). Właściwość między nimi dzieli się terytorialnie, w zależności od dzielnicy, w której popełniono przestępstwo. Sprawy narkotykowe mieszkańców Gdańska o zwykłe posiadanie trafiają do jednego z tych dwóch sądów. Sprawy o znaczną ilość i obrót rozpoznaje, tak jak w przypadku mieszkańców Gdyni, Sąd Okręgowy w Gdańsku. Warto wspomnieć, że orzecznictwo obu sądów rejonowych w Gdańsku, choć ogólnie spójne, może różnić się podejściem do konkretnych kwestii, np. do oceny nieznacznej ilości w kontekście art. 62a. Dlatego znajomość praktyki konkretnego wydziału karnego przez adwokata jest istotnym atutem w obronie.
Czas trwania sprawy narkotykowej zależy od jej charakteru i stopnia skomplikowania. Proste sprawy o posiadanie niewielkich ilości narkotyków, które kończą się umorzeniem na etapie postępowania przygotowawczego, mogą zamknąć się w ciągu kilku tygodni do trzech miesięcy. Sprawy kierowane do sądu rejonowego z aktem oskarżenia za posiadanie typu podstawowego trwają orientacyjnie od 3 do 6 miesięcy. Sprawy o znaczną ilość narkotyków lub obrót, rozpoznawane przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, mogą ciągnąć się od 6 do 18 miesięcy, a w przypadku wieloosobowych grup przestępczych jeszcze dłużej. Postępowanie odwoławcze (apelacja) to dodatkowe kilka miesięcy. Warto pamiętać, że na czas trwania sprawy wpływa również obłożenie wydziałów karnych, które w sądach trójmiejskich bywa znaczne.
Formalnie tak, ponieważ posiadanie każdej ilości marihuany stanowi przestępstwo z art. 62 ust. 1 u.p.n. zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. W praktyce jednak za pojedynczego jointa (ok. 0,3–0,5 g marihuany) sąd nie orzeknie kary bezwzględnego więzienia. Zdecydowanie najczęstszym rozstrzygnięciem w takim przypadku jest umorzenie postępowania na podstawie art. 62a u.p.n. lub warunkowe umorzenie postępowania. Kluczowe znaczenie ma uprzednia niekaralność sprawcy i okoliczności zatrzymania.
Ustawa nie podaje sztywnej granicy gramowej. W orzecznictwie i praktyce prokuratorskiej przyjmuje się, że nieznaczna ilość to 1–2 porcje konsumpcyjne, co w przypadku marihuany oznacza orientacyjnie do 1 grama suszu. Sądy stosują jednak indywidualne podejście i zdarzają się umorzenia przy ilościach do 2–3 gramów, jeżeli inne okoliczności (incydentalność, niekaralność) jednoznacznie za tym przemawiają.
Policja nie może przeprowadzić przeszukania osoby bez podstawy prawnej. Przeszukanie wymaga uzasadnionego podejrzenia, że osoba posiada przedmioty mogące stanowić dowód przestępstwa. Tak zwane rutynowe kontrole osobiste często nie mają właściwej podstawy prawnej i mogą być kwestionowane przez adwokata. Warto jednak wiedzieć, że w praktyce granica między kontrolą osobistą a przeszukaniem bywa rozmyta, co stanowi częsty przedmiot sporów procesowych.
Nie, areszt tymczasowy nie jest automatycznym następstwem zatrzymania za narkotyki. Przy posiadaniu niewielkich ilości na własny użytek areszt jest stosowany wyjątkowo rzadko. Prokuratorzy wnioskują o areszt przede wszystkim w sprawach dotyczących znacznych ilości narkotyków, handlu, obrotu lub działania w zorganizowanej grupie przestępczej. O zastosowaniu aresztu decyduje sąd, nie prokuratura.
Tak, masz pełne prawo odmówić składania wyjaśnień. Prawo do milczenia jest jednym z fundamentalnych praw podejrzanego gwarantowanych przez kodeks postępowania karnego. Odmowa składania wyjaśnień nie może być traktowana jako okoliczność obciążająca. W mojej praktyce często rekomenduję klientom skorzystanie z tego prawa do czasu rozmowy z adwokatem, ponieważ pochopne wyjaśnienia składane w stresie mogą pogorszyć sytuację procesową.
Formalnie zagrożenie karą za posiadanie amfetaminy i marihuany jest identyczne (art. 62 u.p.n. nie różnicuje kar w zależności od rodzaju substancji). W praktyce sądowej obserwuję jednak, że sądy traktują amfetaminę i inne twarde narkotyki nieco surowiej niż marihuanę. Przejawia się to w mniejszej skłonności do umarzania postępowań i wyższych wyrokach przy porównywalnej liczbie porcji konsumpcyjnych. Różnica ta nie wynika z przepisów, lecz z sędziowskiej oceny społecznej szkodliwości poszczególnych substancji.
Uzależnienie od narkotyków nie jest samo w sobie okolicznością wyłączającą odpowiedzialność karną. Może jednak stanowić okoliczność łagodzącą wpływającą na wymiar kary. Ponadto sąd może, na podstawie art. 71 u.p.n., zobowiązać osobę uzależnioną do poddania się leczeniu lub rehabilitacji. W praktyce potwierdzenie uzależnienia przez biegłego i podjęcie terapii przed rozprawą może istotnie wpłynąć na łagodniejszy wyrok lub zwiększyć szanse na warunkowe umorzenie postępowania.
Wyrok skazujący za posiadanie narkotyków skutkuje wpisem do Krajowego Rejestru Karnego. Wpis ten utrzymuje się do momentu zatarcia skazania, którego termin zależy od rodzaju orzeczonej kary. W przypadku kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem zatarcie następuje po 6 miesiącach od zakończenia okresu próby. Dlatego tak istotne jest dążenie do warunkowego umorzenia postępowania, które nie jest wyrokiem skazującym i po zakończeniu okresu próby informacja jest usuwana z KRK.
Osoby nieletnie (poniżej 17. roku życia) nie podlegają odpowiedzialności karnej na zasadach kodeksu karnego, lecz na podstawie ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Sąd rodzinny może zastosować wobec nieletniego środki wychowawcze (np. nadzór kuratora, umieszczenie w ośrodku wychowawczym) lub środek poprawczy (umieszczenie w zakładzie poprawczym). W przypadku osób w wieku 17–18 lat odpowiedzialność karna jest już pełna, na zasadach ogólnych kodeksu karnego.
Tak, w przypadku wypadku mniejszej wagi (art. 62 ust. 3 u.p.n.) sąd może orzec grzywnę, karę ograniczenia wolności lub karę pozbawienia wolności do 1 roku. Nawet przy typie podstawowym (art. 62 ust. 1) sąd może, stosując nadzwyczajne złagodzenie kary lub instytucję dobrowolnego poddania się karze, orzec karę grzywny. W praktyce sądów trójmiejskich grzywna za posiadanie niewielkich ilości narkotyków jest stosunkowo częstym rozstrzygnięciem, szczególnie wobec osób uprzednio niekaranych.
Telefon od klienta o godzinie 22:00: „Panie Mecenasie, wpłaciłem 30 000 złotych na konto człowieka,…
Spis treści Wielu skazanych oraz ich bliskich zastanawia się, czy możliwe jest wcześniejsze opuszczenie zakładu…
Jeżeli tutaj jesteś to zapewne poszukujesz pomocy. Dobrze trafiłeś. W tym artykule opiszę tzw. oszustwa…
Odpowiedzialność członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością - na czym polega?
Ograniczenie władzy rodzicielskiej to temat budzący wiele emocji i nieporozumień, zarówno wśród rodziców, jak i…
Prowadzisz firmę od dwudziestu lat, zbudowałeś majątek, masz nieruchomości, udziały w spółkach, a może cały…